Relacja z Kongres Stowarzyszenia Lekarzy Dermatologów Estetycznych

6-8 marca 2015 w Warszawie odbyło się coroczne już XVI spotkanie Stowarzyszenia Lekarzy Dermatologów Estetycznych, na którym poza licznymi wykładami i pokazami praktycznymi zabiegów, każdego dnia na głównej sali wykładowej można było wziąć udział w Master Class Workshop-prezentacji na żywo zabiegu wykonywanego przez uznanego eksperta.



Podczas tegorocznego Kongresu zaprezentowane zostało kilka nowości w dziedzinie medycyny estetycznej, w tym innowacyjny zabieg rewitalizujący skórę prx t-33, nowy 3-fazowy wypełniacz na bazie kwasu hialuronowego, będąca dopiero w fazie badań klinicznych ale obiecująca, nowa kategoria biomateriałów do odbudowy skóry na bazie szybko polimeryzującego nanokolagenu czy też nowe wymagania jakie musi spełniać skuteczna ochrona przeciwsłoneczna.

PRX T-33 stworzony i prezentowany przez dr Rosane Castellane (Włochy), został zaprezentowany jako swoisty 'primer' każdego zabiegu wykonanego bezpośrednio po nim. TCA, znany dotychczas z peelingów, w połączeniu z H2O2 w tym nowym zabiegu, ma za zadanie stymulację metabolizmu skóry poprzez aktywacje fibroblastycznych czynników wzrostu. Efekt działania TCA na fibroblasty i pobudzenie neokolagenogenezy mają sumować się z działaniem stymulującym zabiegów wykonywanych po aplikacji PRX T-33 (laser, RF, PRP, nici PDO).

Nowością w Polsce jest pierwszy trójfazowy wypełniacz na bazie HA- Excellent. Unikatowa technologia sieciowania i produkcji pozwoliła na znaczne ograniczenie użycia środków sieciujących, w tym BDDE, co ma zminimalizować powstanie długoterminowych efektów niepożądanych, np. ziarniniaków. Mały stopień modyfikacji, a więc duża biokompatybilność oraz idealnie sferyczne cząsteczki HA maja zapewniać bardzo naturalny wygląd, a jego 3 -fazowe sieciowanie- długotrwałe utrzymywanie się w tkankach.

Wśród poruszanych tematów traktujących o tym, jak wielokierunkowo rewitalizować skórę, zachować jej zdrowy wygląd, jak sprawić, by proces starzenia przebiegał łagodniej, nie można było pominąć tematu fotostarzenia. Prof. Barbara Zegarska prezentowała najnowsze doniesienia traktujące o tym , że nie tylko znane już wszystkim UVA i UVB odpowiedzialne są za fotostarzenie się skóry ale i promieniowanie podczerwone oraz światło widzialne. 60% IRA dociera do skóry powodując powstanie reaktywnych form tlenu (ROS). Te zaś w bezpośredni sposób odpowiedzialne są za kancerogenezę oraz aktywacje metaloproteinaz, które to uszkadzają włókna kolagenowe skóry i prowadza do elastozy. Konkluzją było stwierdzenie, że nowa, skuteczna ochrona przeciwsłoneczna powinna składać się z połączenia organicznych i fizycznych fotoprotektorów z antyoksydantami (kwas ferulowy, floretyna, bajkalina).

Niezwykle ciekawa i, myślę, bardzo kontrowersyjna była sesja dotycząca nici PDO. Dr Lubomir Lembas prezentował swoje własne i trzeba przyznać niezbyt pomyślne co do trwałości efektu, doświadczenia z nićmi- efekt po 2 miesiącach po implantacji nici PDO był porównywalny do wyjściowego stanu skóry pacjenta. Podobnie dr Aleksander Turkevych (Ukraina) na podstawie prezentowanych badań patomorfologicznych dowodził, że obiecywany przez producentów efekt neokolagenogenezy wokół nici i długotrwałego efektu liftingu, nijak się ma do histologicznego obrazu skóry po implantacji nici.

Tegoroczny kongres zaszczycił swoja obecnością długo oczekiwany gość- dr Ricardo Forte, dermatologiczny guru w tematyce biostymulatorów tkankowych. Prezentował m.in. RPC (Rapid Polymeryzed Collagen), który to wstrzyknięty do skóry w postaci nanocząsteczek kolagenu 1, po ekspozycji na płyny fizjologiczne, ulega natychmiastowej polimeryzacji i odtwarza naturalne rusztowanie włókien kolagenowych w skórze. Odtworzona w ten sposób matryca, identyczna z naturalna strukturą kolagenu ulega infiltracji fibroblastami i integruje się z otaczającymi tkankami, niwelując utratę naturalnego kolagenu związaną z wiekiem.

Niezwykle ważną częścią Kongresu była tez sesja poświęcona powikłaniom. Być może z rozmysłem zaplanowana na ostatni dzień Kongresu, żeby uzmysłowić, a może raczej przypomnieć o konieczności zachowania pokory i zdrowego dystansu do nowości. Medycyna estetyczna pomimo swojego obecnego, dość skomercjalizowanego kształtu, to przecież procedury medyczne mogące wywoływać powikłania. Wykonywanie zabiegów medycyny estetycznej wymaga odpowiedniego wykształcenia, wiedzy i doświadczenia ale i świadomości oraz umiejętności radzenia sobie z wczesnymi i odległymi działaniami niepożądanymi i powikłaniami zastosowanych procedur.


autor/ źródło: Dominika Połsłowska / Infonfz.pl


Zobacz też

 Przeczytaj dodatkowo




Lubuskie: 30 proc. pacjentów niepotrzebnie zapisuje się do kardiologa


Co trzeci lubuski pacjent rejestruje się do kardiologa niepotrzebnie, ponieważ w jego przypadku wystarczy zgłoszenie się do lekarza pierwszego…



Sekretarz Polskiej Unii Onkologicznej: polska służba…

Polska ma jeden z najgorszych dostępów do innowacyjnych…

Kontraktowy skandal w ochronie zdrowia? Wiceminister…

Maciej Hamankiewicz odnosi się do oświadczenia rektora…

Dlaczego „Narodowy program zwalczania chorób nowotworowych”…

NRL negatywnie o możliwości wystawiania recept na…

Papierowa dokumentacja medyczna do 2017 roku

Wytyczne dot. bezpiecznego przetwarzania dokumentacji…

KRDL apeluje o zakończenie prac legislacyjnych ws.…