Policzono pielęgniarki - resort zdrowia wstrzymuje realizację rozporządzenia

"Zwracam się z prośbą o wstrzymanie decyzji kadrowych, które mogłyby wynikać z realizacji (...) przepisów rozporządzenia do czasu przeprowadzenia w Ministerstwie Zdrowia (...) analiz" - napisał Bartosz Arłukowicz do dyrektorów szpitali. Czy oznacza to, że resort wycofuje się z własnych przepisów określających liczbę pielęgniarek na oddziale?



Chodzi o obowiązujący od kwietnia br. wzór określający tę minimalną liczbę. Jego największym minusem, jest - zdaniem analityków rynku medycznego - że dyrektorzy placówek mogą w praktyce dowolnie podstawić do niego wygodne dla nich dane i zaniżać minimum zatrudnienia. Takie działania stanowią realne zagrożenie dla bezpieczeństwa pacjentów.

Podobnego zdania jest poseł Czesław Hoc (PiS). Uważa on, że przygotowane przez rząd normy, dają dyrektorom szpitali dużą dowolność w kwestii  liczby zatrudnionych pielęgniarek i niektórzy z nich, szukając oszczędności, będą zatrudniać np. jedną pielęgniarkę na oddziale na zmianie.

Także przedstawicielki środowiska pielęgniarek krytykują normy zatrudnienia, które weszły w życie od 1 kwietnia.

Grażyna Rogala-Pawelczyk, prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych przypominała, że w rozporządzeniu, we wzorze wyliczenia minimalnego zatrudnienia, uwzględniono m.in. system klasyfikacji pacjentów w zależności od kategorii opieki, z podziałem na czas, jaki pielęgniarka poświęca na opiekę nad danym pacjentem.

- Rozporządzenie nie zawiera jednak wyliczonych czasów na każdą z kategorii pacjenta, a w projekcie rozporządzenia takie czasy były podane. Nie pozwala to na prawidłowe obliczanie norm zatrudnienia - argumentuje prezes NRPiP. 

Dodaje jednocześnie, że w rozporządzeniu obniżono ponadto czas pielęgnacji pośredniej, czyli czas poświęcany na prowadzenie dokumentacji medycznej, transport pacjenta na blok operacyjny lub do poradni diagnostycznej.

Mimo tych obaw MZ nie wycofał się jednak z rozporządzenia, utrzymując je w mocy. Obecny apel ministra zdrowia wydaje się zatem tym bardziej zaskakujący. 

Rzecznik resortu zdrowia Krzysztof Bąk wyjaśnia, że apel został wystosowany w trosce o pielęgniarki i pacjentów. Resort chce mieć pewność, że normy przeliczane będą właściwie. Dlatego MZ prosi dyrektorów, aby zwrócili szczególną uwagę na poprawność przeliczania, a minister powołał zespół, który gromadzi dane na temat zatrudnienia pielęgniarek.


autor/ źródło: MZ/ Rzeczpospolita

Policzono pielęgniarki - resort zdrowia wstrzymuje realizację rozporządzenia

"Zwracam się z prośbą o wstrzymanie decyzji kadrowych, które mogłyby wynikać z realizacji (...) przepisów rozporządzenia do czasu przeprowadzenia w Ministerstwie Zdrowia (...) analiz" - napisał Bartosz Arłukowicz do dyrektorów szpitali. Czy oznacza to, że resort wycofuje się z własnych przepisów określających liczbę pielęgniarek na oddziale?


Chodzi o obowiązujący od kwietnia br. wzór określający tę minimalną liczbę. Jego największym minusem, jest - zdaniem analityków rynku medycznego - że dyrektorzy placówek mogą w praktyce dowolnie podstawić do niego wygodne dla nich dane i zaniżać minimum zatrudnienia. Takie działania stanowią realne zagrożenie dla bezpieczeństwa pacjentów.

Podobnego zdania jest poseł Czesław Hoc (PiS). Uważa on, że przygotowane przez rząd normy, dają dyrektorom szpitali dużą dowolność w kwestii  liczby zatrudnionych pielęgniarek i niektórzy z nich, szukając oszczędności, będą zatrudniać np. jedną pielęgniarkę na oddziale na zmianie.

Także przedstawicielki środowiska pielęgniarek krytykują normy zatrudnienia, które weszły w życie od 1 kwietnia.

Grażyna Rogala-Pawelczyk, prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych przypominała, że w rozporządzeniu, we wzorze wyliczenia minimalnego zatrudnienia, uwzględniono m.in. system klasyfikacji pacjentów w zależności od kategorii opieki, z podziałem na czas, jaki pielęgniarka poświęca na opiekę nad danym pacjentem.

- Rozporządzenie nie zawiera jednak wyliczonych czasów na każdą z kategorii pacjenta, a w projekcie rozporządzenia takie czasy były podane. Nie pozwala to na prawidłowe obliczanie norm zatrudnienia - argumentuje prezes NRPiP. 

Dodaje jednocześnie, że w rozporządzeniu obniżono ponadto czas pielęgnacji pośredniej, czyli czas poświęcany na prowadzenie dokumentacji medycznej, transport pacjenta na blok operacyjny lub do poradni diagnostycznej.

Mimo tych obaw MZ nie wycofał się jednak z rozporządzenia, utrzymując je w mocy. Obecny apel ministra zdrowia wydaje się zatem tym bardziej zaskakujący. 

Rzecznik resortu zdrowia Krzysztof Bąk wyjaśnia, że apel został wystosowany w trosce o pielęgniarki i pacjentów. Resort chce mieć pewność, że normy przeliczane będą właściwie. Dlatego MZ prosi dyrektorów, aby zwrócili szczególną uwagę na poprawność przeliczania, a minister powołał zespół, który gromadzi dane na temat zatrudnienia pielęgniarek.


autor/ źródło: MZ?Rzeczpospolita


Zobacz też

 Przeczytaj dodatkowo




Cyfryzacja polskiej medycyny przyspiesza będzie mniej papierolgii


Cyfrowa transformacja służby zdrowia w kolejnych latach przyspieszy – zapowiada Izba Gospodarki Elektronicznej. Pierwszym krokiem ma być…



Diagnostyka laboratoryjna czeka cierpliwie w kolejkowym…

Min. Szumowski: do końca roku e-zwolnienie, w przyszłości…

Redakcja

NRL w sprawie oświadczeń składanych przez konsultantów

W ocenie prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej rozporządzenie dot. wzorów oświadczeń składanych przez konsultantów w ochronie zdrowia powinno doprecyzowywać zapisy zawarte w ustawie z dnia 22 lipca 2014 r. o zmianie ustawy o konsultantach w ochronie…
NIL
Komunikat
Redakcja

Projekt zarządzenie: Leczenie szpitalne – świadczenia wysokospecjalistyczne

Narodowy Fundusz Zdrowia przedstawił w celu wyrażenia opinii przez właściwe podmioty projekt zarządzenia zmieniającego zarządzenie 72/2014/DSOZ w sprawie określenia…
Narodowy Fundusz Zdrowia
NFZ

Marszałek Sejmu o klinice "Przylądek nadziei": to…

Co nowego w endometriozie i ginekologii operacyjnej?…

Prof. Brydak: przed epidemią grypy uchroniła nas…

Redakcja

NFZ wyłapuje pacjentów zapisanych do kilku kolejek jednocześnie

Jak podaje „Gazeta Pomorska” NFZ wysyła do takich pacjentów listy z prośbą o zadeklarowanie się, którego lekarza wybierają. - Przy rejestracji do specjalistów, np. endokrynologa lub specjalisty chorób naczyń, pacjent…
pomorska.pl
Prasa

Lekarze POZ chcą wiedzieć: kto zapłaci za nieubezpieczonych?