NRL zwróci się do RPO o skierownie do Trybunału wniosku ws. pakietu

Naczelna Rada Lekarska podjęła w piątek (10 kwietnia) decyzję ws. wystąpienia do TK o zbadanie zgodności z konstytucją niektórych rozwiązań pakietu onkologicznego. O skierowanie do TK wniosku w sprawie pakietu NRL zwróci się też do RPO.



Jak poinformowała Katarzyna Strzałkowska, rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej, wniosek NRL ma dotyczyć przepisów dotyczących wykonywania zawodu lekarza - tylko w takim zakresie samorząd lekarski może składać wnioski do TK.

Dodała, że Rada zamierza jednak zwrócić się do Rzeczniczki Praw Obywatelskich Ireny Lipowicz z prośbą, by ta skierowała do TK wniosek o zbadanie innych przepisów pakietu - tych, które dotyczą sytuacji pacjentów oraz trybu legislacyjnego, w jakim je uchwalono.

Anna Kabulska z Biura RPO poinformowała, że decyzja dotycząca ewentualnego zaskarżenia do TK przepisów wprowadzających pakiet onkologiczny podjęta zostanie po otrzymaniu i przeanalizowaniu wniosku Naczelnej Rady Lekarskiej.

W ubiegłym tygodniu NRL przedstawiła raport prawników, z którego wynika, że pakiety onkologiczny i kolejkowy mogą być niezgodne z konstytucją. Chodzi m.in. o zróżnicowanie uprawnień lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej (POZ) i ambulatoryjnej opieki specjalistycznej (AOS), choćby w zakresie uprawnień do wystawiania karty szybkiej diagnostyki i leczenia onkologicznego (DiLO). Lekarz POZ może wystawić ją, gdy podejrzewa chorobę, lekarz specjalista - dopiero gdy potwierdzi diagnozę, przez co zdarza się, że pacjenci są odsyłani do lekarzy POZ w celu wystawienia karty.

"Z punktu widzenia konstytucyjnej zasady równości oraz równego dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej wątpliwa jest sytuacja, w której pacjent lekarza AOS z podejrzeniem nowotworu złośliwego musi być diagnozowany poza tzw. szybką ścieżką onkologiczną lub odesłany do lekarza POZ uprawnionego do wydania na tej podstawie karty DiLO, co skutkuje nieuzasadnionym opóźnieniem diagnostyki i leczenia" - podkreślono w raporcie.

Dalej wskazano, że w ocenie części świadczeniodawców po wejściu pakietu w życie skrócił się czas oczekiwania pacjentów z kartą DiLO na badania diagnostyczne, jednak jednocześnie znacząco wydłużyły się kolejki pacjentów oczekujących na przyjęcie przez lekarza POZ, co może być spowodowane m.in. wprowadzeniem skierowań do dermatologa i okulisty.

W ocenie autorów przygotowanego dla NRL raportu prace legislacyjne dotyczące pakietów były prowadzone "w trudnym do uzasadnienia pośpiechu", a przyjęte rozwiązania sprawiają wrażenie powierzchownych, w wielu miejscach są wewnętrznie niespójne i trudne do realizacji w praktyce.

W opracowaniu podkreślono ponadto, że przepisy, które weszły w życie z początkiem br., pozbawiają środowisko lekarzy, pielęgniarek, położnych i świadczeniodawców wpływu na ostateczny kształt ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej. W ocenie autorów może naruszać to uprawnienia samorządu zawodowego do reprezentowania osób wykonujących zawody zaufania publicznego oraz sprawowania pieczy nad należytym wykonywaniem tych zawodów w granicach interesu publicznego i dla jego ochrony.

Rzecznik ministerstwa zdrowia Krzysztof Bąk, proszony o komentarz do decyzji NRL przypomniał, że przepisy pakietów przygotowywali prawnicy - zarówno MZ, jak i NFZ.

W myśl przepisów, które weszły w życie z początkiem br., lekarze POZ mają poszerzony katalog badań diagnostycznych, które mogą zlecić w celu szybszego wykrycia choroby nowotworowej. Mają też wykazywać się większą czujnością onkologiczną i zakładać pacjentom z podejrzeniem nowotworu karty DiLO.

Kartę może wydać także lekarz specjalista w poradni AOS, jeśli zdiagnozuje nowotwór złośliwy u pacjenta, którego leczy. Ponadto, pacjent może otrzymać kartę również w szpitalu - jeśli w wyniku hospitalizacji (nawet niezwiązanej z chorobą nowotworową) zostanie u niego wykryty nowotwór złośliwy. W takim przypadku warunkiem wydania karty jest potwierdzenie diagnozy.

Kartę mogą otrzymać również pacjenci z chorobą nowotworową, którzy leczenie rozpoczęli jeszcze przed 1 stycznia 2015 r.; w takim przypadku wystawia ją lekarz prowadzący leczenie w szpitalu.

Pacjenci z "zieloną kartą" są zapisywani do odrębnej, szybszej kolejki np. do diagnostyki, tak, aby nie czekali w kolejce razem z pacjentami nieonkologicznymi.

Karta uprawnia do leczenia nieobjętego limitami zawartymi w kontraktach NFZ z placówkami. Warunkiem jest dotrzymanie przez świadczeniodawców terminu: maksymalnie 9 tygodni od momentu postawienia diagnozy do rozpoczęcia leczenia.

Jak poinformowała PAP w piątek centrala NFZ, od początku roku wydano w sumie 92,3 tys. kart DiLO - 16,9 tys. w AOS, 25 tys. w POZ i 50,3 tys. w szpitalach.


autor/ źródło: PAP


Zobacz też

 Przeczytaj dodatkowo




Polacy niechętnie piją wodę z kranu


Jest tańsza i nie zostają po niej długo rozkładające się plastikowe opakowania. Mowa o wodzie kranowej. Względy ekonomiczne oraz ekologiczne…



Apelu NRL do ministra zdrowia ws. wynagrodzenia za…

Przetwarzanie danych osobowych dawców szpiku zgodne…

Szpital skrócił kolejki oczekujących na zabiegi…

Ukazał się wyrok TK dotyczący udostępniania danych dawców szpiku

Minister Zdrowia i Krajowa Rada Transplantacyjna nie potrzebują pełnego bieżącego dostępu do wszystkich danych potencjalnych dawców szpiku do wypełniania swoich ustawowych zadań. Nie uczestniczą w żaden sposób w procesie doboru dawca-biorca…
Ekspert

NFZ: to świadczeniodawca zastrzega, co jest tajemnicą…

12 mln Polaków zmaga się z chorobami dietozależnymi

Wstępne wyniki badań: szczepionka przeciwko eboli…

Co trzeci mężczyzna przegrywa walkę z rakiem prostaty

Redakcja

Pandemia koronawirusa przyspieszy rozwój technologii telemedycznych. Roboty przejmują część zadań lekarzy i pielęgniarek

– Pandemia SARS-CoV-2 wywarła ogromny wpływ na przemysł opieki zdrowotnej, przytłaczając szpitale, przeciążając zasoby medyczne oraz zmuszając pracowników służby zdrowia i pacjentów do ograniczenia fizycznej interakcji…
Mat. prasowe
Prasa