Minister Arłukowicz nieugięty: koniec negocjacji z Porozumieniem Zielonogórskim

Tylko do godz. 24 w piątek (2 stycznia) placówki POZ, które do tej pory nie podpisały umowy z płatnikiem, będą mogły to zrobić ze starą listą pacjentów. - Jeśli nie podpiszą umów, od poniedziałku będą traktowane jako nowe podmioty - powiedział minister zdrowia Bartosz Arłukowicz. Nie będzie już negocjował z Porozumieniem Zielonogórskim.



Minister zaznaczył, że do piątku (2 stycznia) 82 proc. lekarzy POZ i 75 proc. przychodni podpisało umowy z NFZ na 2015 r. 

Dodał też, iż nie ma powodów do dalszych negocjacji z Porozumieniem Zielonogórskim.

- To nie jest metoda negocjacji, żeby co roku straszyć pacjentów zamkniętymi przychodniami i szantażować ministra. Jesteśmy zdeterminowani przy przełamać tą strategię - mówił minister podczas konferencji prasowej zorganizowanej wieczorem w piątek (2 stycznia).

Minister: powstają nowe przychodnie 
Zapowiedział, że będzie można łatwiej uruchomić nową praktykę POZ . - Uprościliśmy do maksimum wszystkie procedury, skróciliśmy konieczny czas - informował.

Jak dodał, zachęca lekarzy i przedsiębiorców do tego, by w "miejsce tych, którzy zamknęli przychodnie przed pacjentami, powstały przychodnie, w których pacjenci odnajdą pomoc lekarską".

Minister Arłukowicz podał, że w piątek uruchomiono procedurę utworzenia 67 nowych przychodni lekarza rodzinnego.

Wiceminister Sławomir Neumann wyjaśnił, że brak ciągłości umowy dla obecnych przychodni POZ oznacza, że przy podpisywaniu porozumienia z płatnikiem po 2 stycznia będzie trzeba spełnić wszystkie warunki rozpoczęcia nowej działalności.

Czas - do północy 
- Jeśli przychodnia nie podpisze umów, deklaracje pacjentów dotyczące wyboru lekarzy rodzinnych stracą ważność - podkreślał i przypomniał, że można to zrobić tylko do północy, w piątek 2 stycznia.  

Wyraźnie zaznaczył, że nie będzie umów na innych warunkach dla protestujących lekarzy POZ. - Jeśli nie podpiszą umów do północy, ich pacjenci będą musieli ponownie wybrać lekarza rodzinnego - powiedział Sławomir Neumann, przypominając, że tak wynika z obowiązujących zapisów ustawowych.

Jak wyjaśnił Neumann, stare umowy nie są już aneksowane. Przychodnie, które umów nie aneksowały, ale otworzyły drzwi dla swoich pacjentów w piątek, mogą podpisać nową umowę, a ich tzw. lista aktywna pacjentów zachowa ważność.

- Od poniedziałku 5 stycznia, kiedy będzie kilka dni przerwy w umowach, ci wszyscy lekarze rodzinni, te wszystkie przychodnie, które chcą przyjść i podpisać umowę, podpisują umowę tak, jakby ten POZ tworzył się od nowa - mówił wiceminister.

Gabinet zamknięty - NFZ nie zapłaci 
Tłumaczył, że ustawowa procedura będzie wymagała złożenia wszystkich dokumentów, łącznie z nowymi oświadczeniami pacjentów o wyborze lekarza rodzinnego. Jak zaznaczył, poprzednie deklaracje tracą ważność, bo nie dotyczą lekarza, który działa w systemie opieki finansowanej przez NFZ.

Bartosz Arłukowicz poinformował, że w piątek oddziały NFZ będą pracować do północy i przyjmować tych lekarzy, którzy chcą podpisać porozumienie w sprawie dalszego funkcjonowania placówek POZ i finansowania świadczeń przez NFZ.

Zaznaczył, że z przychodni, które nie zdecydują się na podpisanie takiego porozumienia, będzie musiało być zdjęte oznaczenie NFZ.

Oddziały NFZ będą otwarte też w sobotę i niedzielę w godzinach 8-20. W te dni będą mogły być zakładane nowe placówki NFZ.

Minister Arłukowicz zapowiedział, że przychodnie, które zamknęły swoje drzwi przed pacjentami i wypadły z systemu nie otrzymają pieniędzy z NFZ za czas, w którym nie udzielały świadczeń.

Prezes PZ: chcieliśmy się spotkać 
Podczas odrębnej konferencji prasowej, która odbyła się na godzinę przed konferencją w Ministerstwie Zdrowia, Jacek Krajewski, prezes Porozumienia Zielonogórskiego przekonywał, że jest gotowy, by wrócić do negocjacji.

Wypowiedzi ministra zdrowia jednoznacznie jednak wskazują, że nie zamierza już negocjować z Porozumieniem Zielonogórskim.

Jacek Krajewski zarzucił ministrowi manipulowanie opinią publiczną. Jego zdaniem na codziennych konferencjach prasowych podaje on informacje, które są "wielokrotnym przekłamaniem rzeczywistości" i nie oddają rzeczywistych intencji lekarzy.

Jak przekonywał, to minister 29 grudnia zerwał rozmowy w sprawie zasad funkcjonowania POZ w 2015 r. i nie wyraził woli ich kontynuacji.

- Kampania oszczerstw ministra Arłukowicza, prowadzi tylko do podważania zaufania do lekarzy. My chcielibyśmy się spotkać i rozmawiać z ministrem - mówił prezes PZ Jacek Krajewski, apelując o mediacje do premier w celu zakończenia konfliktu między Porozumieniem a MZ. - Jeżeli pani premier Ewa Kopacz byłaby ta osobą, która będzie mediować, bardzo nam będzie miło, że posłuchała tego apelu - powiedział.

Wsparcie premiera 
Minister Bartosz Arłukowicz nie widzi potrzeby angażowania w negocjacje premiera. - Pani premier wie jak wygląda sytuacja i zna styl negocjowania Porozumienia, bo była ministrem zdrowia - mówił podczas konferencji w MZ.

- Każdy z ministrów ponosi pełną odpowiedzialność w tym konstytucyjną, za podejmowane przez siebie decyzje, każdy z ministrów musi prowadzić swój resort tak, żeby ci, którymi ten resort się zajmuje byli bezpieczni. W moim przypadku kluczową sprawą jest bezpieczeństwo pacjentów - powiedział pytany, czy nie brakuje mu wsparcia Ewy Kopacz w tej trudnej sytuacji.

Przekazał, że jest jego obowiązkiem, żeby premier miała pełną wiedzę i codziennie informuje kancelarię, jaki jest postęp w podpisywaniu umów i jakie jego resort podejmuje decyzje.

Minister sprawdza PZ 
Minister Arłukowicz zaznaczył, że umowy podpisały również 694 przychodnie związane z Porozumieniem Zielonogórskim. Poinformował, że w sumie w Polsce z tą organizacją związanych jest ponad 3800 lekarzy. Podał, że są regiony w których liderzy Porozumienia podpisali już umowy z NFZ, m.in. na Dolnym Śląsku, w Łódzkiem, Pomorskiem i Małopolsce.

- Większość przychodni lekarzy związanych z PZ była zamknięta, 39 przychodni spośród tych, które nie mają umowy, pracowały, przyjmowały pacjentów, 20 dodatkowych było otwartych i odsyłały pacjentów na oddziały szpitalne - wskazał.

Przypomnijmy, że problemy z dostępem do świadczeń POZ są wynikiem braku porozumienia resortu zdrowia i lekarzy zrzeszonych w Porozumieniu Zielonogórskim ws. finansowania podstawowej opieki zdrowotnej (POZ) w 2015 r. Po fiasku negocjacji pod koniec grudnia PZ zapowiedziało, że po 1 stycznia lekarze zrzeszeni w tej organizacji nie otworzą swoich gabinetów.

"Mapa" po piątku 
Według ministra Arłukowicza do piątku umów nie podpisało 18 proc. lekarzy POZ.

Umów nie podpisała też część lekarzy zrzeszonych w Kolegium Lekarzy Rodzinnych. Jest ich 80 proc. w województwie lubuskim, 70 proc. w woj. opolskim, 50 proc. w woj. lubelskim i 46 proc. w woj. podlaskim.

Z kolei umowy podpisało blisko 100 proc. lekarzy w województwach zachodniopomorskim i kujawsko-pomorskim, 96 proc. w małopolskim, 90 proc. w świętokrzyskim i 86 proc. w mazowieckim. Kolegium zrzesza ok. 4,5 tys. lekarzy rodzinnych.

W 100 proc. umowy na 2015 r. podpisano w czterech województwach: świętokrzyskim, kujawsko-pomorskim, zachodniopomorskim i wielkopolskim.

Najtrudniejsza sytuacja jest zaś w woj. lubuskim, lubelskim, podlaskim i warmińsko-mazurskim.


autor/ źródło: KL, PAP/Rynek Zdrowia


Zobacz też

 Przeczytaj dodatkowo




Rząd za większą ochroną praw pacjenta - przyjęto założenia


Zwiększenie zakresu ochrony praw pacjenta, m.in. jeśli chodzi o dokumentację medyczną, oraz skuteczności postępowań i interwencji podejmowanych…



IMS Health o projekcie majowej listy refundacyjnej

Resort pracy proponuje zmiany dot. badań lekarskich…

2 mln Polaków cierpi na przewlekłą obturacyjną…

W świętokrzyskim powstaje e-platforma turystyki…

Pielęgniarki piszą do premiera: nie ma możliwości…

Ordynator obleganej poródówki: rezydenci wolą pracę…

Redakcja

BCC: potrzebne zmiany w NFZ

BCC chwali Ministerstwo Zdrowia, że wreszcie ogłosiło konkurs na prezesa NFZ. „Przedłużający się wakat na tym stanowisku to szkodliwa praktyka – stwarza wiele niejasności interpretacyjnych związanych z ustawą o świadczeniach opieki zdrowotnej ze…
Informacja prasowa/Medexpress
Artykuł

Śmiertelność z powodu raka prostaty jest w Polsce…

Tylko 15 proc. osób ze schizofrenią jest pracuje…