Angelina Jolie podjęła słuszną decyzję uważa prof. Jan Lubiński

Onkolodzy uważają, iż decyzja Angeliny Jolie o usunięciu jajników z powodu wysokiego genetycznego ryzyka zachorowania na raka jajnika uratuje wielu polskim kobietom życie.



Profesor Jan Lubiński z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego skomentował informację, którą we wtorek (24 marca) aktorka podała na łamach "New York Timesa".

Ze względu na posiadaną mutację w genie BRCA1, znacznie zwiększającą ryzyko raka piersi i raka jajnika, a także na przypadki zachorowań na te nowotwory w rodzinie (np. matka Jolie zmarła z powodu raka jajnika w wieku 56 lat) aktorka profilaktycznie poddała się operacji usunięcia jajników i jajowodów. Ujawniła to mniej więcej dwa lata po przebytej operacji obustronnej mastektomii, którą wykonano u niej z tych samych przyczyn.

- To bardzo mądra decyzja. Wprawdzie tego nie policzyliśmy, ale z naszych obserwacji wynika, że informacja o obustronnej mastektomii, której poddała się Jolie w 2013 r., zwiększyła pozytywne nastawienie kobiet z genetycznym ryzykiem raka piersi i jajnika do tego radykalnego zabiegu - stwierdził onkolog i genetyk prof. Jan Lubiński, kierownik Zakładu Genetyki i Patomorfologii Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie. Kierowana przez niego jednostka prowadzi największy na świecie rejestr kobiet będących nosicielkami mutacji w genie BRCA1.

Prof. Lubiński zaznaczył, że wśród polskich pacjentek akceptacja owariektomii (radykalne usunięcie jajników) jest duża. Zgadza się na nią 85 proc. kobiet, które z powodu mutacji genetycznych mają wysokie ryzyko raka jajnika i raka piersi.

-50 proc. poddaje się jej od razu po ujawnieniu wysokiego ryzyka, natomiast 35 proc. odkłada ją na później. Problem w tym, że jeśli te panie w międzyczasie zachorują, mają do nas pretensje, że nie udało nam się ich przekonać do podjęcia szybkiej decyzji - wyjaśnił genetyk.

Według niego nosicielki mutacji w genie BRCA1 mają ok. 50-procentowe ryzyko zachorowania na raka jajnika. Ryzyko zachorowania na raka piersi jest różne w zależności od miejsca zamieszkania, np. dla polskich kobiet jest szacowane na 60 proc., a dla Amerykanek na 80-90 proc. Jest to prawdopodobnie związane ze środowiskowymi czynnikami modyfikującymi - wyjaśnił.

Prof. Lubiński podkreślił, że decyzję Angeliny Jolie krytykować mogą tylko osoby pozbawione wiedzy na temat ryzyka związanego z mutacją w genie BRCA1.

Przypomniał, że obszerne badanie, które przeprowadził jego zespół wśród kobiet z mutacją w genie BRCA1, wykazało, iż profilaktyczna owariektomia o 70 proc. obniża ryzyko zgonu.

Specjalista zwrócił uwagę, że u 99 proc. nosicielek mutacji genu BRCA1 profilaktyczne usunięcie jajników przeprowadza się już po urodzeniu przez nie dziecka, tj. po 35. roku życia.

- Operacja wywołuje wprawdzie przedwczesną menopauzę, ale pacjentki otrzymują hormonalną terapię zastępczą (HTZ) - zaznaczył. - Jest to bezpieczne, gdyż naturalnie kobiety produkują pewien nadmiar estrogenów pobudzających wzrost guzów piersi i jajnika, natomiast w ramach HTZ podaje się je w bardzo niskich stężeniach.

Profesor przypomina, że  operacja usunięcia jajników prowadzona jest metodą laparoskopową, zatem jest mało inwazyjna. Pacjentka w ciągu dwóch dni od przyjęcia do szpitala wychodzi do domu. 

R E K L A M A 




autor/ źródło: PAP


Zobacz też

 Przeczytaj dodatkowo




MZ konsultuje projekt rozporządzenia o centrach urazowych dla dzieci


Na stronach Rządowego Centrum Legislacji opublikowano do konsultacji projekt rozporządzenia ministra zdrowia ws. centrum urazowego dla dzieci.



We wtorek dzień wiedzy o antybiotykach; stosujmy…

Wrocław: wiosną i latem rośnie liczba zawałów

Leczenie CTEPH - skuteczne, ale nieefektywne kosztowo

Gdyby pielęgniarki miały wypisywać recepty, to...

Jest pierwsze dziecko z przeszczepionej macicy!

Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych nie zerwie…

Katowice: obradował XXXIV Okręgowy Zjazd Lekarzy

Przełom w leczeniu niedokrwiennego udaru mózgu.…

Tymczasowe zalecenia dla pracodawców w związku z…