TK odroczył rozstrzygnięcie ws. tworzenia rejestrów medycznych

Po ponad trzygodzinnej rozprawie Trybunał Konstytucyjny odroczył we wtorek (15 lipca) badanie kwestii konstytucyjności zasad tworzenia rejestrów medycznych. Przepisy przewidujące tworzenie takich rejestrów na mocy rozporządzenia zaskarżyła rzecznik praw obywatelskich.



Wniosek RPO, Ireny Lipowicz, dotyczy jednego z przepisów ustawy o systemie informacji w ochronie zdrowia przewidującego, że rejestry służące na przykład monitorowaniu stanu zdrowia obywateli i poziomu zapotrzebowania na świadczenia zdrowotne są tworzone na mocy rozporządzeń ministra zdrowia. Rzecznik przypomniała natomiast, że "kwestie przetwarzania danych osobowych stanowią materię zastrzeżoną dla ustawy".

Uchwalona w 2011 r. ustawa o systemie informacji w ochronie zdrowia miała m.in. uporządkować kwestie zbierania i przetwarzania danych dotyczących chorób i pacjentów. Przed jej wejściem w życie funkcjonowało bowiem kilkadziesiąt różnych rejestrów medycznych.

W nowych przepisach przewidziano, że niektóre z rejestrów (system informacji medycznej, centralny wykaz usługobiorców i centralny wykaz usługodawców) utworzone zostaną bezpośrednio na mocy ustawy, inne mają być tworzone w drodze rozporządzenia.

Dotychczas - na mocy rozporządzeń - powstały cztery rejestry: krajowy rejestr nowotworów, krajowy rejestr operacji kardiochirurgicznych, ogólnopolski rejestr ostrych zespołów wieńcowych i rejestr medycznie wspomaganej prokreacji. Trwają prace nad rozporządzeniami mającymi powołać 12 kolejnych rejestrów.

Trybunał wysłuchał we wtorek (15 lipca) przedstawicieli RPO, Sejmu i Prokuratury Generalnej oraz dodatkowo biorących udział w rozprawie: generalnego inspektora ochrony danych osobowych, rzecznik praw pacjenta oraz urzędników z resortu zdrowia.

Wszyscy uczestnicy rozprawy nie kwestionowali pożytecznej roli, jaką pełnią takie rejestry. - Dzięki danym z rejestru o nowotworach można było stworzyć podbudowę pod przygotowywany obecnie w Sejmie tzw. pakiet kolejkowy - mówiła Alina Budziszewska-Makulska z departamentu prawnego MZ.

Wątpliwości RPO budzą natomiast przeniesione na poziom rozporządzeń unormowania odnoszące się do rejestrów gromadzących wrażliwe informacje o pacjentach. - Model z ustawy jest wygodny i użyteczny dla władzy, podkreślający jej pozycję wobec jednostki, ale konstytucyjnie nadający się do zdyskwalifikowania - mówił Mirosław Wróblewski z biura Rzecznika.

"Rejestry te zawierają informacje o stanie zdrowia, stanowiące dane wrażliwe, odnoszące się do jednej z najbardziej intymnych sfer życia człowieka. O ile nie ulega wątpliwości konieczność przetwarzania tego rodzaju danych w celu realizowania świadczeń medycznych oraz prowadzenia polityki zdrowotnej państwa, w ocenie Rzecznika przetwarzanie to jest dopuszczalne jedynie w sytuacji zapewnienia przez ustawodawcę odpowiednich mechanizmów ochrony tych danych" - wskazano we wniosku RPO.

Stanowisko to podzielili: przedstawiciel PG oraz GIODO. - Wielokrotnie podkreślaliśmy, że obecny stan prawny będzie budził wątpliwości - mówił generalny inspektor ochrony danych osobowych Wojciech Wiewiórowski.

Z taką argumentacją nie zgodził się przedstawiciel Sejmu poseł Stanisław Piotrowicz. Wskazywał, że przeniesienie do ustawy szczegółowych przepisów odnoszących się docelowo do kilkudziesięciu rejestrów będzie de facto niewykonalne. - Czy rzeczywiście wszystko powinno znajdować się w ustawie? - pytał.

Trybunał interesował się też dalszymi losami rejestrów, które istniały przed wejściem w życie ustawy z 2011 r. Według danych MZ na początku 2012 r. zidentyfikowano około 40 rejestrów prowadzonych bez podstawy prawnej. Wobec trzech - nowotworowego i dwóch kardiologicznych - wydano rozporządzenia, prace nad innymi rozporządzeniami trwają, część rejestrów zlikwidowano. Niewykluczone, że są też takie rejestry, które nadal działają bez podstawy prawnej.

- To są często rejestry prowadzone przez podmioty, na które MZ w zakresie nadzoru nie ma wpływu. Ustawa nakazuje ich usunięcie, a prowadzenie takiego rejestru skutkowałaby już teraz odpowiedzialnością odszkodowawczą dla osób, których dane zbierane są bez podstawy prawnej - zaznaczyła Budziszewska-Makulska.

Trybunał po zadaniu kilkudziesięciu pytań do uczestników rozprawy odroczył ją na razie bez wyznaczania terminu.


autor/ źródło: PAP


Zobacz też

 Przeczytaj dodatkowo




Czy Sejm uchwali niekorzystne dla rezydentów przepisy?


Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy zwrócił się do przewodniczącej Sejmowej Komisji Finansów Publicznych Krystyny Skowrońskiej z apelem…



Polak otrzymał 50 tys. euro na badania nad roślinnym…

Zła wiadomość dla miłośników wina

Co w lecznicach może pozostać tajemnicą przedsiębiorcy?

Warmińsko-Mazurskie: jak będą dzielone unijne dotacje…

Nowy prezes NFZ na nowe czasy

Prof. Brydak: przed epidemią grypy uchroniła nas…

Co grozi lekarzowi za wypisanie fałszywego zwolnienia…

Pasożyty pomogą w leczeniu chorób autoimmunologicznych?

CSIOZ: Internetowe Konto Pacjenta ruszy w 2014 r.