Śmiertelność pacjentów z żylną chorobą zakrzepowo-zatorową przekracza już 20 proc. rocznie

Żylna choroba zakrzepowo-zatorowa jest – po zawale serca i udarze niedokrwiennym mózgu – trzecią przyczyną śmierci z powodów sercowo-naczyniowych w Polsce. Specjaliści podkreślają, że by leczenie powikłań zakrzepowo-zatorowych było skuteczne, potrzebna jest edukacja na temat czynników ryzyka oraz symptomów choroby. Ważne jest także zwiększenie dostępności badania ultrasonograficznego żył głębokich, które jest podstawową i rozstrzygającą metodą diagnozowania zakrzepicy.



Według badań opublikowanych w brytyjskim czasopiśmie medycznym „Phlebology” śmiertelność u pacjentów z żylną chorobą zakrzepowo-zatorową przekracza już 20 proc. rocznie.

– Zakrzepica jest nazywana cichym zabójcą, ponieważ tylko mniej niż połowa przypadków choroby daje uchwytne objawy kliniczne – mówi Agencji Informacyjnej Newseria prof. dr hab. med. Krystyna Zawilska, przewodnicząca Grupy ds. Hemostazy Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Hematologów i Transfuzjologów. – Zakrzepica żył głębokich kończyn dolnych może objawiać się obrzękiem kończyny, bolesnością, zaczerwienieniem skóry, może jednak przebiegać bardzo skąpoobjawowo. Objawem zatorowości płucnej są najczęściej duszność, męczliwość, może być krwioplucie. Ale te objawy są też niecharakterystyczne.

Niezdiagnozowana i nieleczona zakrzepica może doprowadzić do nagłego zgonu z powodu zatorowości płucnej. W Polsce żylna choroba zakrzepowo-zatorowa jest trzecią przyczyną śmierci z powodów sercowo-naczyniowych, zaraz po zawale serca i udarze niedokrwiennym mózgu.

– Jeśli się o niej nie pamięta, to można ją po prostu przeoczyć. Dlatego jest tak ważna świadomość tego, że ta choroba może zaistnieć, a także znajomość czynników ryzyka zakrzepicy – podkreśla Krystyna Zawilska.

Na chorobę zakrzepowo-zatorową najbardziej narażone są osoby unieruchomione, w tym obłożenie chorzy, pacjenci poddawani długotrwałym zabiegom, np. ortopedycznym, i osoby spędzające długie godziny w samolocie, samochodzie lub pociągu, a także osoby cierpiące na choroby nowotworowe lub otyłość, kobiety przyjmujące leki hormonalne oraz członkowie rodzin osób, które już przebyły zakrzepicę.

Podstawowym badaniem diagnostycznym, które może potwierdzić zakrzepicę jest USG żył głębokich kończyn dolnych.

– W Polsce, niestety, mamy duży problem z badaniem ultrasonograficznym kończyn dolnych. Jeśli lekarz rodzinny podejrzewa zakrzepicę i skieruje pacjenta do poradni naczyniowej, to pacjent musi najpierw czekać na przyjęcie do  niej, a później na badanie ultrasonograficzne, które powinno być wykonane w tym samym dniu, w którym wystawiono skierowanie – tłumaczy profesor Zawilska.

Ekspertka dodaje również, że poza oddziałami chirurgicznymi i ortopedycznymi w polskich szpitalach zaniedbuje się profilaktykę farmakologiczną zakrzepicy. Jedynie 30 proc. pacjentów w oddziałach niezabiegowych otrzymuje należne leki zmniejszające krzepliwość krwi.


autor/ źródło: Newseria


Zobacz też

 Przeczytaj dodatkowo




Hormon odpowiedzialny za cukrzycę?


Naukowcy podejrzewają, że hormon kisspeptyna 1 (K1), który reguluje dojrzewanie i płodność, może być głównym winowajcą występowania…



Arłukowicz: płaćmy za efekty leczenia

Opracowali opatrunek hydrożelowy do leczenia stopy…

Prywatne przychodnie podnoszą ceny - zbyt dużo chętnych

Redakcja

IX Kongres Top Medical Trends

3,5 tysiąca uczestników, 23 prezesów czołowych towarzystw medycznych krajowych i międzynarodowych oraz 15 konsultantów krajowych różnych dziedzin medycyny, 97 wygłoszonych…
Biuro org./mat.prasowe
Konferencje

OZZL: kontrolerzy NFZ w czasie kontroli recept nie…

MZ: rozważamy wprowadzenie porady diabetologicznej…

Palenie papierosów, otyłość i nadciśnienie podwyższają…

Raport NFZ o błędach popełnianych przez lekarzy

Redakcja

MZ w sprawie finansowania POZ

Jednocześnie  Krzysztof Bąk, rzecznik ministerstwa zdrowia, wyjaśnia, że do wszystkich przychodni POZ została rozesłana informacja zawierająca rożne warianty rozwiązań finansowych. Jak zapewnia resort informacja ta ma charakter sondażowy i jest…
MZ
Ministerstwo Zdrowia