Rak pęcherza moczowego: w Europie umieralność spada, w Polsce - rośnie

Co roku na raka pęcherza i jego powikłania umiera w Polsce około 3000 osób, jednak o tej chorobie wciąż rzadko się wspomina - mówili czołowi polscy specjaliści na piątkowym spotkaniu prasowym w Warszawie.



- W Polsce zdecydowanie za małą uwagę poświęcamy rakowi pęcherza moczowego, tymczasem jest to jeden z groźniejszych znanych nowotworów. Bardzo często skutkuje przerzutami na inne narządy, problemem są również częste nawroty choroby - wskazywał prof. Piotr Chłosta, prezes Polskiego Towarzystwa Urologicznego.

- Zbyt późne wykrycie często wiąże się z całkowitym usunięciem pęcherza, co znacznie obniża jakoś życia chorych. W Polsce w wyniku tej choroby nadal umiera połowa osób zdiagnozowanych - dodał specjalista.

Zaznaczył, że rak pęcherza moczowego jest 5. najczęściej występującym nowotworem wśród mężczyzn i 14. wśród kobiet. Rozpoznaje się go u 6000 Polaków rocznie - każdego dnia o zachorowaniu dowiaduje się 16 osób. Niestety, często choroba jest już zaawansowana.

Jakość życia drastycznie się obniża, leczenie jest przewlekłe i wyjątkowo trudne. Najczęściej chorują osoby po 50. roku życia, zwłaszcza między 60. a 70. Nie znaczy to, że nie może się pojawić u osób młodych: u prezesa Fundacji Wygrajmy Zdrowie, Szymona Chrostowskiego, raka pęcherza z przerzutami stwierdzono 12 lat temu, gdy miał lat 20. Na szczęście chorobę udało się opanować.

Bardzo ważne jest poznanie głównych objawów nowotworu. To krwiomocz (czyli krew w moczu), częste oddawanie moczu oraz uczucie niepełnego opróżnienia pęcherza. Szczególnie istotnym objawem jest krwiomocz, któremu może, ale nie musi towarzyszyć ból. Nawracający lub przewlekły krwiomocz zdecydowanie jest wskazaniem do wizyty u lekarza.

- Ponieważ krwawienie może po pewnym czasie ustąpić, pacjenci często je lekceważą - mówił prof. Marek Sosnowski, konsultant krajowy w dziedzinie urologii. - Niestety, nawet jeśli w końcu zgłoszą się do lekarza, często stawiane jest błędne rozpoznanie, na przykład zapalenia pęcherza. Lekarz wypróbowuje kolejne antybiotyki, a rak rośnie i tworzy przerzuty. Czas ma krytyczne znaczenie - podkreślali eksperci.

Każdy mężczyzna z bezbolesnym krwiomoczem powinien być jak najszybciej skierowany przez lekarza rodzinnego na badania w kierunku nowotworu, a nie leczony przeciwzapalnie. Z kolei pacjent nie powinien zwlekać z wizytą u lekarza, nawet, jeśli krwiomocz ustępuje.

Niektóre czynniki ryzyka można ograniczyć. Groźba zachorowania na ten nowotwór jest niemal trzykrotnie wyższa u palaczy tytoniu. Rakowi pęcherza sprzyja także kontakt z chemikaliami używanymi w garbarstwie, przemyśle tekstylnym, metalowy czy petrochemicznym. Oprócz niepalenia zalecane jest utrzymywanie optymalnej wagi, aktywność fizyczna oraz właściwa dieta.

- Głównymi zagrożeniami dla pacjentów z rakiem pęcherza moczowego są zaniżone wyceny zabiegów diagnostycznych oraz niskie kontrakty oddziałów urologicznych. Poprawa wczesnego wykrywania raka pęcherza sprawiła, że niemal we wszystkich krajach europejskich o 21 proc. spadła w ostatnich latach umieralność na raka pęcherza - mówił prof. Sosnowski. - W naszym kraju niestety jest inaczej, jest ona nawet nieco wyższa niż dawniej - dodał.

Sytuacja pacjentów z rakiem pęcherza moczowego została szczegółowo opisana w Raporcie Rak pęcherza moczowego - nowotwór zapomniany, wydanym w 2014 r. przez Fundację Wygrajmy Zdrowie.


autor/ źródło: PAP


Zobacz też

 Przeczytaj dodatkowo




Środki odstraszające komary mogą zaburzać działanie układu nerwowego


Środki odstraszające komary i kleszcze, które zawierają substancję czynną DEET (N,N-dietylo-m-toluamid) uważane są za najskuteczniejsze.…



Państwowa Inspekcja Pracy zbadała 1 888 wypadków…

NFZ przedstawia do konsultacji projekt zarządzenia…

Mapy potrzeb zdrowotnych - czy mogą prowadzić na…

Jak przywrócić pacjenta na listę oczekujących?

Kandydat na ministra zdrowia: Nowy rząd to absolutne…

Skrócenie kolejek oznacza naruszenie czyichś interesów

Oczekiwania pacjentów względem ustawy o zdrowiu…

Resort zdrowia zapytał o powoływanie się na klauzulę…

Drobne zmiany w diecie wychodzą na zdrowie