Przełom w leczeniu szpiczaka. Terapia o nowym mechanizmie działania to ogromna szansa dla pacjentów

Mamy do czynienia z przełomem w leczeniu szpiczaka plazmocytowego – podkreśla hematolog prof. Mohamed Mohty. Stosowanie innowacyjnego przeciwciała monoklonalnego daje bardzo dobre wyniki w terapii, zwłaszcza nawrotowej i opornej na leczenie postaci choroby. Lek ten atakuje bezpośrednio komórki nowotworu, działa również stymulująco na układ odpornościowy pacjenta. W Polsce jeszcze nie został objęty refundacją.



Szpiczak plazmocytowy to złośliwy nowotwór krwi rozwijający się w szpiku kostnym. Przyczyną powstawania choroby jest nadmierny rozrost zmienionych nowotworowo komórek plazmocytowych, które wypierają zdrowe komórki i prowadzą do zniszczenia kości. Ryzyko zachorowania na szpiczaka wzrasta wraz z wiekiem. Diagnozowany jest on przede wszystkim u osób powyżej 50 roku życia, choć coraz częściej zdarzają się także młodsi pacjenci. W ostatnich latach na całym świecie zanotowano wzrost zachorowań na ten rzadki nowotwór, co może się wiązać z dynamicznie rozwijającym się procesem starzenia się społeczeństw.

– Im więcej osób starszych żyje, tym więcej mamy osób cierpiących na tę chorobę. Również nasze podejście diagnostyczne oraz procedury leczenia są bardziej dokładne, więc być może chorych udaje się zdiagnozować i identyfikować wcześniej – mówi agencji informacyjnej Newseria prof. Mohamed Mohty, hematolog, kierownik Kliniki Hematologii i Terapii Komórkowej w Szpitalu Saint-Antoine oraz na Uniwersytecie Pierre & Marie Curie w Paryżu.

Ostatnie dziesięciolecia przyniosły ogromny postęp w leczeniu szpiczaka plazmocytowego. Nowotwór ten nadal pozostaje chorobą nieuleczalną, dziś jednak diagnoza nie jest równoznaczna z wyrokiem śmierci. Obecnie pacjenci mogą żyć nawet 10 lat dłużej, pozostając w dobrej kondycji fizycznej i mając możliwość prowadzenia niemal normalnego trybu życia.

– Ostatnio wprowadzono całkowicie przełomowy lek, przeciwciało monoklonalne o nazwie daratumumab, to jest konkretnie przeciwciało działające na białko CD38. To zdecydowany przełom w leczeniu szpiczaka plazmocytowy nie tylko u pacjentów z chorobą nawrotową. Będzie to również lek, który prawdopodobnie przebije się do pierwszej linii leczenia – mówi prof. Mohamed Mohty.

CD38 to antygen, którego nadekspresja występuje w nieprawidłowych plazmocytach na wszystkich etapach rozwoju szpiczaka plazmocytowego. Daratumumab jako przeciwciało celowane konkretnie przeciwko CD38 hamuje niekontrolowany rozrost komórek nowotworu. Lek ten ma również działanie immunomodulujące, a więc pobudzające układ odpornościowy pacjenta do walki z chorobą. Efektywność tego leku została potwierdzona w przypadku osób poddawanych wcześniej innego rodzaju terapiom z negatywnym skutkiem, nie tylko w leczeniu indywidualnym, lecz także w leczeniu skojarzonym.

 Tak leczeni pacjenci, zwłaszcza we wczesnym etapie nawrotu choroby, reagują dużo lepiej niż w przypadku poprzednio stosowanych schematów leczenia. Na takie leczenie jest bardzo dobra odpowiedź, w 90 proc. lepsza, plus ogólna przeżywalność jest zwiększona. Można również doprowadzić do prawie bezobjawowego przebiegu choroby, co również ma wpływ na zwiększoną przeżywalność – mówi prof. Mohamed Mohty.

Badania pokazały, że oparty na jednej substancji czynnej daratumumab zarówno w mono erapii, jak i w terapii skojarzonej daje bardzo dobrą odpowiedź w przypadku pacjentów z nawrotowym szpiczakiem plazmocytowym, u których niepowodzeniem zakończyło się co najmniej dwukrotne leczenie innymi środkami. W Polsce lek ten nie jest objęty refundacją. Zdaniem prof. Mohty'ego decydenci powinni w tym zakresie brać pod uwagę nie tylko cenę tego konkretnego leku, lecz także całkowity koszt leczenia pacjentów ze szpiczakiem plazmocytowym od momentu postawienia diagnozy

– W przypadku leczenie szpiczaka plazmocytowego wyobrażam sobie, że w ciągu kolejnych 10 lat terapie zostaną lepiej dopasowane do konkretnych jednostek chorobowych. Dziś mówiąc o szpiczaku, mówimy o jednej chorobie, natomiast w najbliższej przyszłości zostaną z niej wyodrębnione różne typy, tak jak to się dzieje w przypadku chłoniaków czy ostrej białaczki. Identyfikując te grupy, będziemy mogli lepiej dopasować terapie. Dlatego z optymizmem podchodzę do możliwości wyleczenia coraz większej liczby pacjentów – podsumowuje prof. Mohamed Mohty.


autor/ źródło: Infonfz/Newseria


Zobacz też

 Przeczytaj dodatkowo




Rzeczniczka rządu: szukamy rozwiązania ws. sytuacji pielęgniarek


Rząd zdaje sobie sprawę z sytuacji i problemów pielęgniarek, które domagają się podwyżek; będziemy rozmawiać i szukać wspólnego…



NRL: w Trybunale sprawa rozporządzenia o ogólnych…

NFZ skontrolował szpital we Wrocławiu - pacjent…

Rany przewlekłe to nie tylko tzw. stopa cukrzycowa

Arłukowicz: prywatny gabinet nie może być przepustką…

W Polsce nie ma rozwiązań dla kobiet z zaawansowanym…

12 mln Polaków zmaga się z chorobami dietozależnymi

Młodzi lekarze nie chcą pracować w Polsce

Redakcja

NFZ: nie będzie ograniczenia dostępności do chirurgii naczyniowej

Burzę wokół świadczeń z zakresu chirurgii naczyniowej wywołał artykuł w Gazetecie Wyborczej. Jak podała Gazeta w projekcie nowych przepisów, które mają wejść w życie już od maja, o kontrakt na wszczepienia najdroższych stentgraftów…
RZ, NFZ/Rynek Zdrowia
NFZ

Ratownicy medyczni przeciwni pracy na kontraktach