Prywatne przychodnie podnoszą ceny, bo w publicznych pacjenci tracą cierpliwość...

Wydłużające się kolejki do specjalistów sprawiają, że coraz więcej pacjentów musi leczyć się prywatnie. Płacą coraz drożej. Nie we wszystkich ośrodkach komercyjne ceny usług medycznych wzrosły, ale tendencja jest widoczna. Czy możliwe jest ustabilizowanie cen?



Krzysztof Macha, dyrektor Kliniki OKULUS z Bielska-Białej i członek zarządu Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Szpitali Prywatnych (OSSP) zwraca uwagę, że tam gdzie rynek nie jest nasycony poszukiwanymi usługami, tam ceny ostro szybują w górę. Wzrost cen najskuteczniej hamuje konkurencja.

Jeśli chodzi o okulistykę i region Podbeskidzia, lekarze są bardzo ostrożni - nie śrubują cen, by nie stracić komercyjnych pacjentów.

Na marginesie przypomnijmy, że od stycznia do okulisty i dermatologa trzeba będzie mieć skierowanie. Chodzi o to, by specjaliści nie zajmowali się drobnymi zabiegami, które powinni wykonywać - jak zakłada pakiet antykolejkowy - lekarze podstawowej opieki zdrowotnej. Co zrobią w nowej sytuacji specjaliści? Zajmą się poważnymi przypadkami czy też poświęcą więcej czasu prywatnym pacjentom?

Kolejkowa rzeczywistość 
Wróćmy jednak do kolejowej rzeczywistości. Najbardziej skłonni do podwyżek są specjaliści, do których w ramach ubezpieczenia trzeba czekać najdłużej. Głos Wielkopolski zebrał w kwietniu informacje o cenach w pięciu prywatnych klinikach oferujących poszukiwane usługi. Największą popularnością cieszą się zabiegi ortopedyczne, zaś najczęściej wykonywanym prywatnie zabiegiem jest artroskopia kolana. Cena tego zabiegu to ok. 4000 zł. Endoprotezoplastyka stawu biodrowego to koszt minimum 14,5 tys. zł. Za nowoczesną endoprotezę kolana (vanguard signature) pacjent zapłaci 20 tys. zł.

Wśród ginekologicznych prywatnych zabiegów do najczęściej wykonywanych należą: konizacja szyjki macicy (500 zł), wycięcie macicy (4500 zł), laparoskopia diagnostyczna (2700 zł) oraz plastyka pochwy (od 3000 zł).

Wycięcie migdałków podniebiennych to koszt - w zależności od standardu sali i operatora (zabieg wykonywany przez profesora jest droższy) - około 2150 do 2500 zł. Aby poddać się operacji przegrody nosa pacjent musi zapłacić od 2250 do 2600 zł. Usunięcie pęcherzyka żółciowego metodą laparoskopową kosztuje ok. 6000 zł.

Zapytaliśmy Krystynę Barbarę Kozłowską, Rzecznika Praw Pacjenta, o skargi na podmioty, w których pacjenci leczą się prywatnie (skarg może przybywać, skoro coraz więcej chorych musi się w nich leczyć). Odpowiedziała, że na tle wszystkich zgłoszeń kierowanych do Biura RPP, skargi na podmioty, które udzielają świadczeń zdrowotnych komercyjnie wpływają sporadycznie.

Więcej: rynekzdrowia.pl


autor/ źródło: Ryszard Rotaub/Rynek Zdrowia


Zobacz też

 Przeczytaj dodatkowo




Co się stanie z opieką szpitalną nad dziećmi, jeśli pediatrzy rzeczywiście odejdą do POZ?


Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce sprzeciwia się zdecydowanie tworzeniu prawa i działaniom zmierzającym do zniszczenia medycyny rodzinnej…



Lubuskie: 30 proc. pacjentów niepotrzebnie zapisuje…

Odmowa szczepień oznacza ryzyko powrotu chorób zakaźnych.…

Redakcja

ZUS winny państwu blisko 40 mld zł. Pożyczki nie odda

Niemożność wywiązania się ze spłaty pożyczek do końca marca potwierdził w rozmowie z portalem onet.pl Radosław Milczarski z ZUS-u. Poinformował jednocześnie, że obecnie zakład jest na etapie przygotowań do podpisania z ministrem…
onet.pl
Prasa

Porada recepturowa od przyszłego roku?

W sieci przybywa nieprawdziwych informacji o produktach…

W sezonie wiosna-let0 13 proc. Polaków zostało ugryzionych…

Trzy kolejki w szpitalu: dla pacjentów stabilnych,…

Polacy wydają coraz więcej na leki bez recepty.…

Senat poparł tzw. pakiet kolejkowy; ustawy trafią…