Polacy najgorsi w UE - zaledwie 1 proc. z nas ma zdrowe przyzębie

Pod względem stanu uzębienia Polacy wypadają najgorzej w UE, zaledwie 1 proc. naszych rodaków ma zdrowe przyzębie - alarmowali w piątek (18 marca) eksperci podczas konferencji prasowej w Warszawie.



Spotkanie zorganizowano z okazji przypadającego 20 marca Światowego Dnia Zdrowia Jamy Ustnej, odbywającego się pod patronatem Światowej Federacji Dentystycznej.

Prof. Renata Górska, przewodnicząca Polskiego Towarzystwa Periodontologicznego i konsultant krajowy w dziedzinie periodontologii powiedziała, że z powodu niedostatecznej higieny jamy ustnej 85 proc. Polaków wymaga poddania się zabiegowi profesjonalnego oczyszczenia zębów z kamienia nazębnego. Może go wykonać higienista lub stomatolog.

Specjalistka powołała się na badania jakie w latach 2012-2014 przeprowadzono wśród około 2,4 tys. Polaków w wieku 35-44 lat oraz 65-74 lat. U ponad połowy z nich doszło już do zapalenia przyzębia. Doprowadza do niego nieusuwany kamień nazębny, który powiększając się stopniowo zaczyna tworzyć kieszonki między zębami a dziąsłami. Znajdujące się w nich bakterie wywołują stan zapalny, który może przenieść się z dziąseł na sąsiednią kość, co z kolei grozi rozchwianiem i utratą zębów.

Z tych samych badań wynika, że u 20 proc. osób stan zapalny jest już tak zaawansowany, że wymaga specjalistycznego leczenia periodontologa. Objawem tego są spuchnięte, zaczerwienione i krwawiące dziąsła. Wczesne interwencja może jednak zapobiec poważniejszym powikłaniom, do których zwykle dochodzi po wielu latach zaniedbań w higienie jamy ustnej.

- W 95 proc. przypadków zapalenie dziąseł jest odwracalne, jeśli tylko nie towarzyszą mu inne schorzenia - zapewniała prof. Górska.

Według prof. Górskiej, konieczne jest upowszechnienie mody na higienę jamy ustnej, podobnie jak od wielu lat skutecznie przekonuje się Polaków do rzucenia palenia tytoniu czy przestrzegania zdrowego stylu życia.

- Dbanie o uzębienie jest również ważne, bo chodzi zarówno o ładny uśmiech, jak i nasze zdrowie - podkreśliła.

Prof. Tomasz Konopka, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Periodontologicznego powiedział w rozmowie z PAP, że choroby przyzębia zwiększają ryzyko takich schorzeń jak cukrzyca, choroby płuc, w tym również zapalenie płuc, oraz choroby sercowo-naczyniowe doprowadzające do zawału serca i udaru mózgu.

- W kieszonkach zębów gromadzą się bakterie, które mogą przeniknąć do krwiobiegu i przyczynić się do rozwoju wielu chorób. Stwierdzono, że 40 proc. tych samych drobnoustrojów znajduje się w blaszkach miażdżycowych. Choroby przyzębia mogą również zwiększać ryzyko choroby Alzheimera oraz niewydolności nerek. Profilaktyka periodontologiczna to zarazem zapobieganie groźnym chorobom zwiększającym ryzyko zgonu - dodał specjalista.

Z badań opublikowanych w 2010 r. i przytaczanych przez Światową Federację Dentystyczną z okazji dnia jamy ustnej wynika, że aż 40 proc. ludzi z poważnymi chorobami dziąseł cierpi z powodu innej choroby przewlekłej.

Z przytoczonych na konferencji prasowej polskich badań przeprowadzonych wśród osób po zawale serca wynika, że 81 proc. z nich ma zapalenie przyzębia, a u 41 proc. jest już ono w takim stanie, że wymaga pomocy specjalisty.

- Jedynie 11 proc. pacjentów z tej grupy nie wymagało leczenia przyzębia, ale tylko dlatego, że przyzębie u nich już nie występowało - powiedział prof. Konopka.

Eksperci zwrócili uwagę, że higiena jamy ustnej szwankuje w naszym kraju już od najmłodszych lat. Dane Ipsos z trzech edycji programu "Chroń Dziecięce Uśmiechy" ujawniły, że aż 76 proc. dzieci w wieku 6 - 12 lat cierpi na próchnicę i ma nieprawidłowe nawyki dbania o higienę jamy ustnej.

- Maluchy w wieku 12 lat mają aż 4 zęby zaatakowane próchnicą, co lokuje nas na końcu Unii Europejskiej - podkreślił na spotkaniu z dziennikarzami prof. Konopka.

Według specjalisty, najlepiej w Europie dbają o uzębienia Skandynawowie oraz Hiszpanie i Włosi.

- Zaskakujące jest, że pod względem chorób przyzębia, gorzej od Polaków wypadają Niemcy. Zasadą jest, że o higienę jamy ustnej bardziej dbają osoby wykształcone i bardziej zamożne - podkreślił prof. Konopka.

NFZ refunduje zabiegi związane z profilaktyką chorób przyzębia, takie jak usuwanie kamienia nazębnego.

- Jednak wiele osób nawet nie wie, że takie zabiegi trzeba wykonywać - powiedział konsultant wojewódzki w dziedzinie periodontologii woj. mazowieckiego dr Maciej Nowak.


autor/ źródło: PAP


Zobacz też

 Przeczytaj dodatkowo




Rozpoczęła się sejmowa debata nad projektem zakazującym aborcji


Bezwzględny zakaz przerywania ciąży wprowadzić ma obywatelski projekt ustawy, o którym w czwartek (10 września) wieczorem dyskutują posłowie.…



Jest niemal pewne, że 1 sierpnia nie będzie ostatecznym…

OZZL domaga się uregulowania kwestii dyżurów rezydentów

Test ciążowy online, czyli jak dać się nabrać

Przetwarzanie danych osobowych dawców szpiku zgodne…

Pakiet kolejkowy i onkologiczny: zdążą przed sejmowymi…

NSA: dla przyznania becikowego istotne są przyczyny…

Inicjatywa Awangarda: woj. śląskie stawia na medycynę,…

8-10 proc. zawałów kończy się zgonem, 20 lat temu…

Leczymy świeży zawał równie skuteczne, jak w Niemczech…