Ordynator obleganej poródówki: rezydenci wolą pracę w przychodni

Dr Janusz Malinowski, ordynator oddziału położniczego w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym we Wrocławiu twierdzi, że lekarze rezydenci wolą pracować w przychodniach niż w szpitalach. To bardziej się opłaca. Szpitalom trudno jest pozyskać dobrze przygotowanych specjalistów.



Rezydenci, którzy trafiają na oddział na szkolenie zarabiają ok. 2,5 tys. zł brutto.

Dr Janusz Malinowski tłumaczy w rozmowie z Gazetą Wyborczą, że rezydenci są na oddziale niechętnie i krótko: - Lizną ginekologii i uciekają do przychodni, w której w ciągu dnia dostaną 100 zł za godzinę. A ja ich nie zatrzymam, bo za godzinę nocnego dyżuru w szpitalu zarobią tylko 50-60 zł.

Zdaniem ordynatora tak kształceni i tak wynagradzani młodzi położnicy-ginekolodzy trafiają do przychodni bez ugruntowanej wiedzy specjalistycznej. Nie ma bowiem wymogu, by uzyskali od ordynatora lub od kierownika specjalizacji zgodę na dodatkową pracę poza szpitalem.

W tym roku udało się szpitalowi pozyskać dwie kandydatki na specjalistów w dz. położnictwa i ginekologii. Więcej chętnych nie ma. - Z trudem zatrudniliśmy jednego specjalistę. Inny zrezygnował, wybrał pracę w Polanicy - mówi GW dr Janusz Malinowski.

Oddział położniczy w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym we Wrocławiu ma bardzo dobrą opinię wśród pacjentek.

Więcej:wroclaw.wyborcza.pl


autor/ źródło: wroclaw.wyborcza.pl


Zobacz też

 Przeczytaj dodatkowo




Centrum Onkologii: organizacje pozarządowe oferują wsparcie dla pacjentów


Organizacje pozarządowe oferują ogromne wsparcie dla pacjentów i ich rodzin, m.in. wsparcie psychologiczne, edukację, pomoc materialną…



Sztuczna opalenizna tylko dla dorosłych

Ponad połowa Polaków uważa, że lekarz nie może…

Diagnostyka molekularna pozwala ocenić predyspozycje…

Zbliżają się wybory. Co kandydaci na prezydenta…

Czy likwidacja wyższych stawek za pacjentów z chorbomi…

Od kiedy pielęgniarki będą mogły ordynować leki?

Komunikat MSW ws. walki z dopalaczami

Kędzierzyn-Koźle: szpital włącza w swoje struktury…

Przy MZ powstał zespół oceniający minimalne normy…