Opole: nowym dyrektorem porodówki 30-letni karateka

Spośród dziesięciorga kandydatów, którzy stanęli do konkursu na dyrektora Opolskiego Szpitala Ginekologiczno-Położniczego przy ul. Reymonta, najlepszym w oczach komisji okazał się 30-letni Łukasz Radwański z Kluczborka.


Konkurs ogłoszono, ponieważ po 23-latach z kierowania placówką zrezygnowała Aleksandra Kozok. Wokół opolskiej porodówki panowała też nie najlepsza atmosfera, głównie ze względu na fatalny poród bliźniaczek państwa Bonk.

Do konkursu stanęło dziesięcioro kandydatów, rozstrzygnięcie zapadło w czwartek (27 marca) w Urzędzie Marszałkowskim.

Radwański wygrał pięcioma głosami "za", na siedem oddanych przez komisję konkursową.

Szerzej jest znany jako jeden z najlepszych karateków w Polsce. Ma też ukończone studia z dziedziny zarządzania finansami. Jest członkiem rad nadzorczych, m.in. Powiatowego Centrum Zdrowia w Kluczborku oraz tamtejszego PKS.

Prywatnie jest z kolei zięciem Edwarda Gondeckiego, sekretarza opolskiej Platformy i szefa rady nadzorczej opolskiego NFZ.

Więcej: www.gazeta.pl


autor/ źródło: Gazeta Wyborcza


Zobacz też

 Przeczytaj dodatkowo




Arłukowicz: gabinet prywatny nie może być przepustką do leczenia publicznego


- Trzeba nakreślić wyraźną granicę między publiczną a prywatną służbą zdrowia – powiedział minister zdrowia w rozmowie z „Rzeczpospolitą”.…



Zmienię system ochrony zdrowia w służbę zdrowia

Kroki do e-zdrowia

Czeka nas rewolucja w leczeniu niedosłuchu i głuchoty

Redakcja

Występowanie, leczenie i prewencja wtórna zawałów serca w Polsce

iestety, duże nakłady na leczenie interwencyjne w fazie ostrej są tracone w perspektywie długoterminowej z uwagi na wysoką śmiertelność pacjentów w ciągu roku (sięga 20 proc.) i kolejnych lat od wystąpienia zawału. Po trzech latach wynosi ona już…
MSX/Rynek Zdrowia
Prasa

Likwidacja NFZ pomysłem Beaty Szydło na poprawę…

Cztery zdania odrębne do wyroku TK ws. klauzli sumienia

NFZ zapłacił pacjentom 6,6 mln zł za operacje usuwania…

TK odroczył rozstrzygnięcie ws. tworzenia rejestrów…

Trzy deklaracje wyboru zamiast jednej, to biurokracja