Minister zdrowia (mimo wszystko) wprowadzi pakiet onkologiczny

Będę zdeterminowany, aby pakiet onkologiczny wprowadzić, niezależnie od politycznych emocji - zapewnił minister zdrowia Bartosz Arłukowicz w czwartek (18 grudnia), podczas posiedzenia sejmowej komisji zdrowia.



Minister przedstawił informację nt. stanu przygotowań do wejścia w życie pakietu onkologicznego i kolejkowego.

Jak poinformował, obecnie podpisane już są umowy na 2015 r. w zakresie ambulatoryjnej opieki specjalistycznej w ponad 93 proc., ze szpitalami - 88 proc. Dodał, że umowy z NFZ podpisały m.in. wszystkie centra onkologii w Polsce. W zakresie chemioterapii zakontraktowanych na 2015 r. jest 99,52 proc. świadczeniodawców, w radioterapii - 100 proc., a w zakresie programów lekowych - 99,58 proc.

Umowy w trakcie podpisywania

Arłukowicz przypomniał, że w środę (17 grudnia) zawarto porozumienie w zakresie zmiany finansowania podstawowej opieki zdrowotnej(POZ) z Porozumieniem Pracodawców Ochrony Zdrowia.

- Wczoraj podpisaliśmy porozumienie z PPOZ i umowy zaczynają spływać. Na dziś mamy 45 proc. podpisanych umów i jeszcze będą spływać - mówił. Nadal trwają rozmowy z przedstawicielami Porozumienia Zielonogórskiego oraz Kolegium Lekarzy Rodzinnych zrzeszających lekarzy rodzinnych i POZ.

Jak podkreślił mitem jest, że pakiet onkologiczny zatrzyma funkcjonowanie POZ.

- Zaproponowaliśmy lekarzom rodzinnym wzrost stawki kapitacyjnej. Rozpoczęliśmy budowę systemu motywacyjnego, możliwość większej ilości badań diagnostycznych - podkreślił i dodał, że finansowanie POZ wzrośnie w 2015 r. o 1,1 mld zł.

Kluczowa rola POZ

Arłukowicz przypomniał, że intencją pakietu jest, aby pacjenci mieli dostęp do leczenia onkologicznego nieograniczony i w krótkim terminie. Jednak zastrzegł, że finansowanie diagnostyki i leczenia onkologicznego będzie pod pewnymi warunkami m.in. że placówki przeprowadzą diagnozę w odpowiednim terminie, w 2015 - w 9 tygodni, w kolejnym - 8 tygodni, a w jeszcze kolejnym - w 7 tygodni.

- Kluczową rolę będą odgrywali lekarze POZ. Oczekujemy od lekarzy rodzinnych zwiększonej czujności onkologicznej, aby pacjenta z jakimkolwiek podejrzeniem choroby nowotworowej kierowali na diagnostykę onkologiczną. Przepustką będzie karta pacjenta onkologicznego - mówił.

Dodał, że premiowani będą lekarze POZ z odpowiednim wskaźnikiem skuteczności wykrywania chorób nowotworowych. I przypomniał, że lekarze z niską skutecznością będą przechodzili szkolenia onkologiczne.

Minister rozwiewa mity

Inny mit, który - jak mówił minister - pojawił się w debacie publicznej i wymaga rozwiania, dotyczy pacjenta w trakcie diagnostyki lub leczenia onkologicznego na przełomie roku. - Taki pacjent nie będzie musiał wracać do POZ, aby otrzymać kartę pacjenta onkologicznego, bo może ją otrzymać także na poziomie specjalistyki lub w szpitalu.

Podkreślił też, że na pakiecie onkologicznym nie stracą pozostali pacjenci, ponieważ równocześnie będą wdrożone inne rozwiązania, które mają ograniczyć kolejki, a pacjenci onkologiczni będą finansowani bez limitów.

Minister przyznał, że lekarzy w systemie jest za mało, ale jednocześnie zapewnił, że ”specjalistów nie jest tak mało, żeby pakiet onkologiczny nie ruszył”. Przypomniał, że premier Ewa Kopacz zapowiedziała, dodatkowe środki na zwiększenie rezydentur i uruchomienie w 2015 r. dodatkowo 3,5 tys. rezydentur oprócz tych, które są corocznie uruchamiane (ok. 3 tys.).

Negatywna ocena

Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Maciej Hamankiewicz podkreślił, że zarówno NRL, jak i okręgowe izby lekarskie podjęły uchwały, w których negatywnie oceniły stopień przygotowania systemu do wprowadzenia pakietu onkologicznego od 1 stycznia 2015 r. i wezwały do wstrzymania go. Zaznaczył, że w ocenie lekarzy może to zagrażać bezpieczeństwu pacjentów onkologicznych i stabilności całego systemu ochrony zdrowia.

Wytknął Arłukowiczowi, że ten nie spotkał się z samorządem lekarskim w tej sprawie, a informacje dotyczące zasad funkcjonowania systemu ochrony zdrowia w 2015 r. przekazuje wyłącznie za pośrednictwem mediów.

Prezes PPOZ Bożena Janicka przypomniała, że organizacja ta w środę (17 grudnia) podpisała porozumienie z MZ ws. przyszłorocznych zasad funkcjonowania podstawowej opieki zdrowotnej. Podkreśliła, że nie oznacza to jednak, że nie dostrzega potrzeby zmian niektórych z przepisów. W jej ocenie w I kwartale 2015 r. należy przemyśleć m.in. to, czy potrzebne są skierowania do okulistów na wizyty, których celem jest badanie wzroku i wypisanie recepty na okulary.

Rzecznik Kolegium Lekarzy Rodzinnych Michał Sutkowski przypomniał z kolei, że negocjacje MZ z tą organizacją, ani z Porozumieniem Zielonogórskim nie zakończyły się. Kolejna tura rozmów dotyczących działania POZ w przyszłym roku zaplanowane są na sobotę (20 grudnia).

Obawy opozycji

Posłowie opozycji przekonywali, że pakiet onkologiczny jest źle przygotowany i nie powinien wejść w życie z początkiem przyszłego roku. Józefa Hrynkiewicz (PiS) wskazywała na brak lekarzy. Oceniła, że przeznaczenie 60 mln zł na zatrudnienie 3,5 tys. nowych rezydentów, o których mówił Arłukowicz, oznacza, że każdy z nich otrzyma niewiele ponad 1,4 tys. zł miesięcznie.

Ustosunkowując się do tego zarzutu Arłukowicz wskazywał, że rozporządzenie ministra zdrowia określa, że lekarze rezydenci w priorytetowych dziedzinach w ciągu pierwszych dwóch lat zarabiają 3602 zł miesięcznie, a później - 3890 zł. - Mnie aż boli wewnętrznie, kiedy osoba z tytułem profesora obnaża brak wiedzy - powiedział, zwracając się do Hrynkiewicz.

Lidia Gądek (PO) oceniła z kolei, że stan wiedzy lekarzy POZ w zakresie diagnostyki onkologicznej jest na tyle duży, że nie będzie potrzeby przeszkolenia w tym zakresie wszystkich z nich. Jej zdaniem pakiet powinien wejść w życie z początkiem stycznia, a później jego zapisy można poprawiać, jeśli okaże się, że coś nie zadziałało.

Wiele zależy od dyrektorów 

Dyrektor Centrum Onkologii Krzysztof Warzocha podkreślał znaczenie diagnozowania i określania planu leczenia pacjentów onkologicznych przez konsylium lekarzy. Mówił, że dotychczas lekarze ze sobą w takim zakresie nie współpracowali. Jak mówił, także on ma obawy dotyczące wprowadzenia nowych rozwiązań, ale - jak mówił - sprawne ich wprowadzenie zależy od organizacji funkcjonowania szpitali, a to zależy od ich dyrektorów.


autor/ źródło: PAP


Zobacz też

 Przeczytaj dodatkowo




Wypełnianie karty onkologicznej pacjenta zabiera za dużo czasu


Lekarze potwierdzają, że wypełnianie karty onkologicznej pacjenta trwa długo. Karta wymaga ręcznego uzupełniania rubryk. Muszą to robić…



Raport: spada tempo przekształceń szpitali

Lekarka zwolniona; powód - za mało zlecanych badań

Rodziny oddają starsze osoby na święta do szpitali

Ile aktualnie wynosi opłata za kopię (odpis) dokumentacji…

Specjaliści o czynnikach ryzyka żylnej choroby zakrzepowo-zatorowej

Śmiertelność pacjentów z żylną chorobą zakrzepowo-zatorową…

W Nowym Jorku wykryto wirusa eboli u lekarza, który…

NFZ ws. Deklaracji Wiary Lekarzy

Specjaliści z ŚCCS w Zabrzu konsultują na odległość