Bóle krzyża u młodych osób mogą być objawem groźnej choroby

Przewlekłe bóle krzyża u młodych osób nie powinny być bagatelizowanie, ponieważ mogą być objawem choroby, grożącej niepełnosprawnością, tj. zesztywniającego zapalenia stawów kręgosłupa (ZZSK) - ostrzegli eksperci w rozmowie z PAP.



Przypomnieli też, że z okazji Biegu Powstania Warszawskiego, odbywającego się w sobotę w stolicy, chętne osoby mogą skorzystać z bezpłatnych konsultacji z fizjoterapeutą i reumatologiem. Konsultacje będą się odbywać w godz. 16-21 na stadionie Polonii w namiocie z logiem akcji społecznej "Żyj Zdrowo - Szanuj Kręgosłup". Patronuje jej Stowarzyszenie Chorych na ZZSK i Osób Ich Wspierających (www.zzsk.org.pl ).

- Bieg Powstania Warszawskiego jest imprezą masową, w której udział biorą przede wszystkim ludzie młodzi i aktywni, a to do nich właśnie chcemy dotrzeć z informacjami o ZZSK - wyjaśnił PAP Rafał Linek ze stowarzyszenia. Jak przypomniał, zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa jest przewlekłą, nieuleczalną chorobą, która rozwija się przede wszystkim u ludzi między 16. a 35. rokiem życia. Nie ma dokładnych danych na temat liczby chorych na ZZSK w Polsce, ale eksperci szacują, że może na nie cierpieć od 0,2 do 1 proc. populacji. Mężczyźni chorują kilka razy częściej niż kobiety, a schorzenie ma u nich cięższy przebieg.

- Niestety u młodych osób z reguły nie podejrzewa się choroby reumatycznej, bo wciąż pokutuje przekonanie, że jest to problem starszych ludzi. Dlatego ZZSK jest rozpoznawane z reguły po kilku latach, gdy u chorego doszło już do nieodwracalnych zmian w kręgosłupie, a nieraz też w innych stawach (biodrowych, kolanowych, barkowych, łokciowych - PAP) i nie można już cofnąć niepełnosprawności - powiedział Linek.

Zgodnie z wytycznymi Europejskiej Ligii Przeciw Reumatyzmowi (EULAR) schorzenia zapalne stawów powinno się zdiagnozować i poddawać odpowiedniemu leczeniu w ciągu trzech miesięcy od wystąpienia objawów. Daje to największe szanse na zahamowanie procesu chorobowego i uniknięcie niepełnosprawności.

Jak oceniła w rozmowie z PAP dr Izabela Domysławska, reumatolog z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, do tak dużego opóźnienia w rozpoznaniu ZZSK przyczynia się bagatelizowanie objawów choroby przez młodych, ale też brak świadomości na jej temat wśród lekarzy pierwszego kontaktu.

- Początkowo chorzy odczuwają bóle dolnego odcinka kręgosłupa, które promieniują do pośladków, pachwin. Są bardzo niecharakterystyczne, utrzymują się przewlekle - kilka miesięcy i dłużej, a jednocześnie często nie są aż tak ostre, by pacjent podejrzewał, że dzieje się coś złego. Poza tym występują podczas spoczynku, najczęściej w drugiej połowie nocy, a rano chory odczuwa sztywność kręgosłupa - tłumaczyła dr Domysławska. Dodała, że objawy te ustępują w ciągu dnia pod wpływem aktywności fizycznej, dlatego młodzi ludzie często przypisują je siedzącemu trybowi życia.

U Rafała Linka objawy ZZSK - w postaci bólów lędźwiowego odcinka kręgosłupa - pojawiły się w 17. roku życia. Gdy stały się trudne do zniesienia rozpoczął się typowy dla tej choroby żmudny proces diagnostyczny i wędrówka po gabinetach specjalistów. - Odwiedziłem m.in. neurologa, ortopedę, chirurga, psychologa - wymieniał w rozmowie z PAP.

- W końcu położono mnie na pół roku do szpitala, a to tylko pogorszyło mój stan. Odczuwałem coraz silniejsze bóle, stawy coraz bardziej mi sztywniały. Podejrzewano u mnie białaczkę, inny nowotwór, ale nie chorobę reumatyczną. Dopiero po pół roku trafiłem do reumatologa, który dość szybko postawił diagnozę - mówił Linek. Zaznaczył, że wówczas miał już zniszczone stawy biodrowe, bo choroba postępowała wyjątkowo szybko. W wieku 18 lat musiał mieć wstawione endoprotezy.

- Opóźnienie diagnostyczne jest wielkim problemem, ponieważ we wczesnej fazie choroba poddaje się dużo lepiej leczeniu farmakologicznemu - powiedziała dr Domysławska. Dodała, że gdy choroba jest późno rozpoznana i leczona, to dochodzi do nieodwracalnego wapnienia elastycznych połączeń kręgów i ich zrastania się. Konsekwencją tego jest usztywnienie i znaczne ograniczenie ruchomości kręgosłupa.

- Pacjenci mają bardzo duże kłopoty z wykonywaniem takich ruchów, jak zgięcie się, podniesienie czegoś z podłogi, obejrzenie się za siebie, wstawanie z krzesła, wyprostowanie się. Część pacjentów ma także powikłania ogólnoustrojowe - dochodzi u nich do zajęcia płuc, serca, nerek - wymieniała reumatolog.

Zaznaczyła, że aby poprawić diagnostykę ZZSK u pacjentów, u których można podejrzewać chorobę powinno się wykonywać badania obrazowe stawów krzyżowo-biodrowych (zdjęcie rtg, a najlepiej rezonans magnetyczny) oraz oznaczać we krwi tzw. antygen HLA B27.

W terapii pacjentów z ZZSK najlepsze efekty uzyskuje się z użyciem leków biologicznych z grupy tzw. inhibitorów TNF-alfa. Niezbędnym elementem leczenia jest również aktywność ruchowa i rehabilitacja.


autor/ źródło: PAP


Zobacz też

 Przeczytaj dodatkowo




Jak lekarze mogą bronić się przed krzywdzącymi wpisami w Internecie?


Serwisy oceniające lekarzy cieszą się dużą popularnością. Sami lekarze nie są zachwyceni, szczególnie negatywnymi komentarzami, które…



Co ma robić lekarz krytykowany w internecie

Kardiologia w Polsce rozwinęła się nierównomiernie

Stwardnienie rozsiane nie musi doprowadzić do wózka…

Problemy ze wzrokiem dotyczą nawet 25 proc. dzieci.…

Wstępne wyniki po wszczepieniu najmniejszego na świecie…

Redakcja

NFZ: o kontroli w aptekach w IV kwartale 2013 r.

W IV kwartale 2013 r. oddziały wojewódzkie NFZ przeprowadziły łącznie 473 postępowania kontrolne w aptekach, z czego 434 kontrole zakończyły się przekazaniem zaleceń pokontrolnych (za moment ujęcia przeprowadzonych postępowań kontrolnych w IV kwartale…
Narodowy Fundusz Zdrowia
Farmacja
Redakcja

Aptekarz też lekarz, czyli nowe trendy w systemie ochrony zdrowia

To ma być jeden z wiodących trendów przyszłości ochrony zdrowia. Farmaceuci mogą z powodzeniem wziąć na siebie część kompetencji lekarzy POZ. W dolegliwościach nie wymagających specjalistycznych badań farmaceuta może doradzić właściwą terapię,…
W. Laskowski, Medexpres.pl
Farmacja

PZ wywalczyło lepsze warunki, ale pacjenci nic nie…

Leczenia za granicą: rząd posunął się za daleko…